Pyłek kwiatowy odnawia siły i koi nerwy - Barbara Krzyszkowska "Zdrowie z Ula"

O ile niektórzy "żywieniowcy" mają niekiedy zastrzeżenia do miodu z powodu bogactwa cukrów, to w pyłku nie mogą dopatrzyć się wad. Stanowi on idealną wręcz kompozycje wielu ważnych życiowo składników. Kierujący Pracownią Wstępnych Badań Farmakologicznych AM w Krakowie prof. Ryszard Czarnecki, który badał pyłek na rozmaite sposoby, powiedział mi kiedyś - szukając najlepszej formuły na określenie wartości pyłku - że to prawdziwa "kopalnia dobra", najwspanialsza, stworzona przez naturę odżywka i lek zarazem. Wyniki badań prowadzonych przez innych specjalistów w pełni potwierdzają te słowa.

Pszczoły, oprócz nektaru i spadzi, namiętnie zbierają i znoszą do ula pyłek kwiatowy, czyli produkowane przez rośliny - w tym przypadku owadopylne - męskie komórki rozrodcze. Dla porządku dodajmy, że z niektórych roślin (mak, kukurydza, łubin) pszczoły zbierają wyłącznie pyłek. Natura wykazała wielką pomysłowość w różnicowaniu tych drobin - zalążków życia. Różnią się od siebie wielkością, kształtem (kulki, trójkąty, wielokąty, dzwonki, kolczatki) i kolorem (od żółtego do czarnego). Pszczoły znęcone urodą, zapachem i kolorem kwiatów, a także kierowane własnym apetytem, oblatują w sezonie miliony kwiatów poszukując i przenosząc pyłek. W ten sposób spełniają niezwykle ważną dla przyrody role zapylaczy, a same zaopatrują swój domowy spichlerz.
Pszczołom pyłek potrzebny jest do sporządzania pierzgi, czyli pszczelego chleba, podstawowego pożywienia roju. Podczas zbierania pyłku pszczoły dodają do niego odrobinę śliny lub nektaru, sklejając w ten sposób pyłkowe drobiny w kolorowe kulki, składane i transportowane w koszyczkach znajdujących się na tylnej parze nóg. Zawartość koszyczka nosi fachowo nazwę obnóża. W ciągu dobrego sezonu silna rodzina pszczela potrafi zebrać nawet 40 kg pyłku. Mniej więcej połowę zużywa jako "chleb powszedni", a reszta stanowi zapas na wypadek zlej pogody czy niemożności znalezienia pyłku.
Pierzga potrzebna jest pszczołom tak, jak nam ziemniaki, chleb i mięso. Praktycznie nic nie może zastąpić tego bialkowo-witaminowego pokarmu. Zawiera on nie tylko białka, węglowodany, tłuszcze, ale też prawie wszystkie makro i mikroelementy, rozmaite cenne biologiczne komponenty. Pozbawiona pyłku rodzina pszczela szybko podupada, bo nie ma czym się żywić, ani z czego produkować mleczka. Miód dostarcza jej głównie wartości energetycznych, a pyłek odżywczych i mineralnych.
Liczebność roju też zależy od pyłku; królowa-matka czerwi tym silniej im więcej pyłku znoszą do ula zbieraczki. Gdy ludzie dostrzegli wielką wartość pyłku, zaczęli podbierać go pszczołom, stosując specjalne poławiacze pyłku zakładane przy wlotce do ula. Są one tak skonstruowane, że pszczoły tracą tylko część pyłku (z owłosionego korpusu) i cześć obnóży. Uważa się, że bez większych szkód można odebrać pszczołom 10% ich "urobku". Podbieranie zmusza pszczoły do intensywniejszego zbierania, czego ponoć wcale nie lubią, a nawet złoszczą się z tego powodu i gdy tylko się da, żądlą złodziei. Odebrany z poławiaczy pyłek jest dość wilgotny (20% wody), ale większość wilgoci traci po wysuszeniu. Suszenie jest zabiegiem koniecznym, chroniącym pyłek przed zepsuciem i pleśnieniem.

Nieoceniony pyłek

Badaczy zdumiewa i zachwyca zarazem różnorodność i bogactwo składu chemicznego pyłku. Wykryli oni w rozmaitych pyłkach ponad 200 (!) substancji i biopierwiastków. Są one zasobne w białko (proteiny), węglowodany, tłuszcze (lipidy), składniki mineralne, witaminy i inne substancje o dużym nieraz znaczeniu.
Pyłki, pochodzące z odmiennych roślin, różnią się nieraz bardzo znacznie swoim składem, a raczej ilością poszczególnych składników. Białka stanowią w nich 25--30%. Co istotne, w białkach tych znajduje się aż 25 aminokwasów, to jest o wiele więcej (ok. 7 razy) niż np. w mięsie wolowym, jajkach, serze. Kilkanaście z nich to tzw. aminokwasy egzogenne, a więc nie syntetyzowane przez nasz organizm. Dużą grupę w pyłku stanowią węglowodany (20-40 proc.), a wśród nich głównie glukoza i fruktoza.
Lipidów może być od 1-20 proc. Są to głównie trójglicerydy zbudowane z glicerolu i kwasów tłuszczowych. W różnych pyłkach znaleziono 14 nasyconych i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Wśród tych ostatnich takie, które nie są syntetyzowane w organizmie człowieka, a są mu niezbędne.
Dużą wartością pyłku są zawarte w nim witaminy. Mówi się nawet, że jest on prawdziwym koncentratem witamin. Szczególnie licznie reprezentowane są witaminy z grupy B, wspomagającej system krwiotwórczy, nerwowy i sprzyjającej zdrowiu skóry.
W pyłku występuje dużo karotenoidów (prowitamina A) przekształcających się w organizmie człowieka w witaminę A, która wspomaga wzrost, widzenie i jest konieczna dla zdrowia skóry. Z grupy witamin rozpuszczalnych w tłuszczach obecna jest także witamina E, wpływająca na płodność i regulująca zaburzenia neuromieśniowe i, już w ilościach śladowych, witamina D, K i F.
Listę zamykają rozpuszczalna w wodzie witamina C (kwas askorbinowy) zwalczająca szkorbut, zapalenie dziąseł, podnosząca odporność i witamina P, zwana rutyną, wzmacniająca naczynia włosowate i chroniąca organizm przed krwawieniami. Jej też przypisuje się moc wzmacniania skurczów serca i zwalniania jego rytmu.

Pyłek w niewielkich nawet ilościach potrafi w znakomity sposób zapewnić nam codzienną porcję niezbędnych witamin. Podobnie rzecz się ma z potrzebnymi do prawidłowego funkcjonowania organizmu biopierwiastkami. Dotychczas zarejestrowano ich już prawie 40. Przy czym zanotowano znaczne wahania zawartości mikroelementów w pyłkach, co uzależnione jest przede wszystkim od lokalnych cech i warunków środowiska przyrodniczego; składu chemicznego gleb i wód, klimatu itd.
Pyłek jest bogaty w potas (6 g/kg) w dobrze przyswajalnej postaci, fosfor, wapń, siarkę, magnez, a spośród mikroelementów w: żelazo, mangan, miedź, cynk, selen, molibden i kobalt.
O wartości biopierwiastków i ich wpływie na utrzymanie równowagi biologicznej organizmu nikogo już dzisiaj nie trzeba przekonywać. Pyłek okazuje się ich bogatym i niezastąpionym źródłem. Dla ich lepszego spożytkowania korzystne jest towarzystwo witamin. I tak np. żelazo (a jego ilość może sięgać od około 100 do ponad 600 mikrogramów (w gramie pyłku) w otoczeniu witamin, zwłaszcza witaminy C, zyskuje wiele i przynosi organizmowi większe korzyści.
Duże znaczenie ma też wyjątkowo wysoka koncentracja magnezu (średnio 1180 mikrogramów/g) odgrywającego rolę przeciwnowotworową i przeciwmiażdżycową. Jak dowiodły badania, pyłek ma zdolność wysokiej biokumulacji tak cennego dla organizmu ludzkiego selenu.
Aby w pełni pokryć dzienne zapotrzebowanie dzieci w wieku 4-10 lat na żelazo i magnez, mając do dyspozycji tylko pyłek, należałoby podawać go w ilości 100 g dziennie. Ale - powtórzmy - tylko wówczas, gdyby pyłek był jedynym źródłem tych pierwiastków.

Choć już tyle mówimy o składzie pyłku, to ciągle przegląd nie został zakończony. Bowiem badacze podkreślają jeszcze obecność flawononidów, enzymów, kwasów organiczych, fermentów diastazy, fitoncydów (działanie bakterio-, grzybo- i pierwotniakobójcze) oraz hormonów, zastrzegając, że to wcale nie koniec. Cały czas mówiliśmy o pyłku naturalnym, tym odbieranym pszczołom na progu ula. Powstała z pyłku pierzga, czyli pszczeli chleb, ma mniejszą ilość białek, niż pyłek, gdyż w czasie fermentacji uległy one rozpadowi do pepsydów i aminokwasów. Ma natomiast jeszcze większą wartość odżywczą, do czego przyczyniają się same pszczoły, dodając do niej miodu, enzymów trawiennych, kwasów organicznych oraz substancji o charakterze antybiotyków.

Nadzwyczajne możliwości

Gdy przygasła moda na pszczele mleczko, ludzie zaczęli interesować się pszczelim chlebem i sięgnęli po pyłek. Pierwsze sygnały przyszły z Francji na początku lat 70. Chcąc sprawdzić wartość pyłku, zaczęto dodawać pewne jego ilości do pożywienia wybranej grupy dorosłych i dzieci. Efekty były widoczne już wkrótce; poprawa samopoczucia i obrazu krwi, wzrost wagi u dzieci, lepsza kondycja. Ruszyła lawina rozmaitych badań, a ich wyniki zaskoczyły nawet optymistów. U nas w kraju też przeprowadzono różne badania i doświadczenia mające na celu sprawdzenie odżywczych, regenerujących i osłonowych możliwości pyłku. "Karmiono" miodem z pierzgą górników i hutników, podawano pyłek intensywnie trenującym w górach sportowcom i wychowankom domu dziecka.
l cóż się okazało? Objęci badaniami górnicy i hutnicy lepiej znosili ciężką prace w trudnych warunkach, wzmocnili się i nie chorowali. Intensywnie trenujący sportowcy, przyjmujący pyłek, byli w lepszej kondycji fizycznej od swoich kolegów i nie stracili na wadze, a ich krew wykazywała lepsze parametry. A przecież wiadomo, że normalnie, przy trwającym dłuższy czas dużym wysiłku fizycznym, (sportowcy trenowali ostro po 12 godzin dziennie) dochodzi do wyczerpania zasobów energetycznych i składników mineralnych w konsekwencji czego następuje obniżenie sprawności, utrata kondycji i anemizacja. Pyłek odwrócił ten normalny bieg rzeczy.
Natomiast w organizmach dzieci zażywających przez 6 tygodni po 20 g pyłku dziennie stwierdzono następujące korzystne zmiany: wzrost ilości hemoglobiny, krwinek czerwonych oraz hematokrytu. W surowicy krwi wzrósł też o 32% poziom miedzi, co wskazuje na nasilenie procesów metabolicznych. Zmalał natomiast poziom żelaza w osoczu - zostało przyswojone i wykorzystane, zmieniając ilość czerwonych krwinek i hemoglobiny. "Pyłkowe dzieci" zyskały też na wadze, wzmocniły się i wzrosła ich odporność, dzięki czemu przez kolejne miesiące omijały je przeziębienia.

Na podstawie tych doświadczeń można powiedzieć, że:
pyłek jest doskonalą odżywką ogólnorozwojową; działa wzmacniająco, regenerująco i antyanemicznie! Rekonwalescentom pozwala szybciej wrócić do pełni sil.

Pyłek i pierzga okazały się wyjątkowo cennym środkiem w zwalczaniu niedokrwistości z niedoboru żelaza (zwłaszcza u dzieci), zarówno pierwotnej jak i wtórnej tzn. towarzyszącej innym chorobom lub wynikającej np. z przewlekłych schorzeń reumatycznych. Do leczenia używa się samego pyłku, pyłku z miodem (1+1), lub mieszaniny pyłku, pierzgi i miodu.
W jednym z podparyskich prewentoriów podawano dzieciom anemicznym pyłek przez 1-2 miesiące. Po tym czasie odnotowano u nich zwiększenie liczby erytrocytów o około 25 - 30 proc. i zwiększenie wskaźnika hemoglobiny o około 15 proc. To naprawdę świetne wyniki. Co równie ważne - pyłek potrafi przynieść poprawę tam, gdzie nie skutkują preparaty zawierające żelazo.
Pyłkowa kuracja zalecana jest także dla dzieci rachitycznych, z opóźnieniami rozwoju umysłowego i wzrostu. Szczególną role przypisuje się tutaj efektom działania - wykrytego w pyłku przez Lenormanda i Chauvina - czynnika wzrostu.

Pyłek znakomicie reguluje procesy przemiany materii, co razem z jego właściwościami odżywczymi wykorzystuje się w zwalczaniu braku apetytu oraz niedożywieniu i otyłości zarówno u dorosłych, jak i u dzieci. Już po kilku nieraz dniach u "niejadków" (wyjątki są bardzo rzadkie) obserwuje się powrót smaku i apetytu; tłumaczy się to tym, że pyłek pobudza wszystkie funkcje organizmu, zwłaszcza zaś funkcję trawienną, stąd wzmaga łaknienie.
Nie powinny się go jednak obawiać osoby otyłe - wręcz odwrotnie. Natura wykazała tutaj szczególną mądrość; kuracja pyłkowa przeciwdziała niedowadze, (chudzi odzyskują prawidłową wagę), a równocześnie doprowadza do normalizacji i spadku wagi u osób otyłych.
Podobnie rzecz się ma w przypadku zaburzeń trawiennych, kiedy to stosowanie pyłku przynosi dwojakie efekty: leczy ostre zaparcia i łagodzi często najbardziej uporczywe biegunki.
Stosuje się go z równie dobrym skutkiem w leczeniu przewlekłych schorzeń jelit, między innymi wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, a także schorzeń wywołanych w pewnych warunkach przez mikroorganizmy bytujące stale w przewodzie pokarmowym.
Pyłek okazywał się niejednokrotnie skuteczny tam, gdzie zawiodły inne środki farmakologiczne. W tych przypadkach szczególnie korzystne było przyjmowanie wraz z pyłkiem czy pierzgą miodu i propolisu. Ale i sam pyłek wystarcza.
Odgrywa on - jak dowiedziono - w przewodzie pokarmowym rolę regulatora, wpływając na wielkość i skład flory bakteryjnej. Wynika to, w dużej mierze, z obecności w pyłku szczególnej substancji o działaniu antybiotycznym, której prototypem jest penicylina. Odkryli ją w pyłku ci sami badacze, którzy wykryli czynnik wzrostu - Chauvin i Lenormand. Właśnie ten czynnik jest zdolny do zahamowania rozwoju niektórych mikroorganizmów, jak np. tak trudnej do zniszczenia salmonelli. l znowu nadzwyczajna zdolność pyłku: niszcząc szkodliwe mikroorganizmy pozwala rozwijać się pożytecznym.

Pyłek osłania wątrobę i chroni przed miażdżycą

Pyłek wpływa wyjątkowo korzystnie na wątrobę, o czym przekonali się różni badacze i co sprawdzić możemy niekiedy sami. Badania oceny toksykologicznej pyłku prowadzone pod kierunkiem prof. Ryszarda Czarneckiego wykazały między innymi, że pyłek kwiatowy powoduje wybitne zwiększenie tempa syntezy, lub gromadzenia glikogcnu w komórce wątroby.
Akumulacja glikogenu jest w stanie poprawić bilans energetyczny komórki wątrobowej, neutralizując w ten sposób wiele toksycznych czynników, i podnieść odporność organizmu. Inne badania wykazały, że pyłek obniża poziom bilirubiny i ochrania komórkę wątrobową przed działaniem czynników toksycznych; potrafi m. in. zahamować proces zapalny, martwicę i stluszczanie komórek wątrobowych.
Ochronne, odtruwające i odnawiające działanie pyłku kwiatowego sprawdza się w takich schorzeniach, jak ostre i przewlekłe zapaleni, wątroby, pourazowe i toksyczne uszkodzenie wątroby.
Pyłek koniecznie powinny zażywać osoby stale używające leków przeciwreumatycznych. Równocześnie, stosując szwedzki preparat Cernilton zawierający wyciągi z pyłków kwiatowych, uzyskano obniżenie ilości trójglicerydów w surowicy krwi ludzi zagrożonych hiperlipidemią. Stwierdzono też obniżenie poziomu cholesterolu oraz hamowanie agregacji (zlepiania) płytek krwi. Dość powszechnie znany jest związek pomiędzy hiperlipidemią a miażdżycą. Nasuwa się więc oczywisty wniosek, że obniżenie poziomu lipidów może ograniczyć występowanie miażdżycy.
Dzisiaj już wiadomo na pewno, że pyłek kwiatowy i jego wyciągi, zwłaszcza rozpuszczalne w tłuszczach, mają wyraźne działanie przeciwrniażdżycowe. Pomagają one w leczeniu miażdżycy naczyń wieńcowych serca w stanach pozawałowych, a także w zaburzeniach krążenia obwodowego i nadciśnieniu tętniczym.
Osoby starsze, przyjmujące systematycznie pyłek w niewielkich ilościach, mogą oczekiwać zahamowania zmian miażdżycowych naczyń mózgowych, poprawy krążenia mózgowego, poprawy pamięci i ogólnego samopoczucia. Badacze francuscy podkreślają odmładzające właściwości pyłku, pod jego wpływem powracają siły żywotne organizmu, zarówno fizyczne, jak umysłowe i psychiczne. Nie tylko ludzie starsi, ale wszyscy, którzy czują się osłabieni, wyczcrpani, zniechęceni, bez formy, powinni sięgnąć po pyłek. Poprawi ich samopoczucie, doda sil i przywróci optymizm.
Alain Calais, francuski badacz, wielki entuzjasta pyłku, autor książki poświeconej jego zaletom, tak rozwija poruszany przed chwilą wątek (przytaczam słowa autora): "Kuracja pyłkowa przywraca równowagę i harmonię czynności organizmu. Po kilku dniach nastrój się poprawia, człowiek staje się mniej nerwowy, mniej się irytuje, łatwiej mu zrozumieć innych. Oto rada dla zgryźliwców i wszelkich pesymistów, którzy zaludniają świat."

Kuracja pyłkowa poprawia samopoczucie i przywraca pogodę ducha

Niezwykle zalety pyłku kwiatowego pożytkowane są już z bardzo dobrym skutkiem w leczeniu chorób nerwowych i psychicznych. O swoich doświadczeniach w tym względzie bardzo ciekawie pisał hiszpański psychiatra Lopez Paret, który już przed kilkunastu laty systematycznie leczył pyłkiem swoich pacjentów i uznał go za środek w wielu sytuacjach wręcz niezastąpiony.

Syndromy depresyjne

Stosowany w ciężkich depresjach, jako lek pomocniczy, pozwala na poprawę stanu pacjenta, w krótszym czasie, przy zastosowaniu niewielkich dawek typowych preparatów antydepresyjnych i wielokrotnie zmniejsza ich objawy niepożądane. Ale - być może - jeszcze większe znaczenie ma inny skutek stosowania pyłku w leczeniu depresji. Wszyscy psychiatrzy, a także chorzy, znają problem uzależnienia od leków. Chorzy zdrowieją lub stan ich się polepsza, ale w chwili, gdy dawka leków antydepresyjnych ulegnie zmniejszeniu - stan depresyjny powraca. Tymczasem pyłek potrafi, w większości przypadków, skutecznie podtrzymać pacjenta w dobrym stanie, bez konieczności dalszego stosowania leków.

Przypadki wyczerpania lub astenii

Jak pisze dr Lopez, podczas konsultacji psychiatrycznej duży procent chorych skarży się na wyczerpanie, apatię, zniechęcenie, obniżenie energii życiowej. Główne przyczyny tego syndromu wynikają z charakteru współczesnego życia: przeciążeń w pracy, lęku o przyszłość (uczucie zagrożenia), agresji ze strony środowiska itd. W tych przypadkach pyłek zwykle niezawodnie sprawdzał się jako środek terapeutyczny. Już po kilku dniach leczenia prawie wszyscy chorzy zgłaszali sygnały polepszania samopoczucia; wzrastała ich energia życiowa, nastrój poprawiał się. Ten wzrost sił życiowych pacjentów stwarzał im lepsze warunki do rozwiązania problemów psychicznych lub do rozpoczęcia psychoterapii mającej zmienić chorobliwy stosunek do życia.
Szczególnie dobre wyniki leczenia pyłkiem uzyskiwał doktor Lopez u pacjentów starszych, u których spadek sił życiowych i związane z tym depresje uzależnione są od wieku, od biologicznej inwolucji, a nie od czynników psychicznych czy środowiskowych. W tych przypadkach - jak pisze - leczenie powinno trwać przez dłuższy okres, przy zastosowaniu średnich dawek pyłku. Pozwoli to na fizyczne wzmocnienie organizmu i powrót chęci do życia.
Dzięki swoim właściwościom odżywczym, tonizującym i polepszającym ukrwicnie tkanki nerwowej, pyłek podwyższa sprawność umysłową oraz wzmacnia układ nerwowy osłabiony na skutek stresu czy przepracowania.

Choroba alkoholowa

Zdaniem dr. Lopeza, alkoholizm jest tą dziedziną psychiatrii, w której pyłek powinien być szczególnie doceniony. Jak wiadomo, alkohol doprowadza do wielu spustoszeń w organizmie człowieka - u alkoholików obserwuje się niewydolność różnych układów, braki witaminowe, białkowe i inne. Pyłek znakomicie uzupełnia braki witaminowo-białkowe i niedobór biopierwiastków (zwłaszcza magnezu). Ale najbardziej skuteczny staje się w leczeniu męczącego i przykrego tzw. syndromu odstawienia, pojawiającego się po przerwaniu picia alkoholu. Nieduże nawet dawki pyłku i preparatów uspokajających wraz z dużą ilością płynów pozwalają złagodzić i skrócić lub nawet wyeliminować objawy abstynencji.
Pyłek odgrywa więc dużą rolę w leczeniu choroby alkoholowej: uzupełnia niedobory bioelementów, skraca i łagodzi objawy abstynencji.

Dla panów po czterdziestce

Właściwie całkiem przypadkowo dwaj szwedzcy uczeni: Erik Ask-Upmark i Gosta Jonsen odkryli, że wyciągi z pyłku wykazują działanie lecznicze w schorzeniach gruczołu krokowego (prostaty). Ich spostrzeżenie potwierdziły badania prowadzone w licznych klinikach wielu krajów. Pyłek podawany w początkowym stadium zapalenia czy przerostu gruczołu krokowego potrafi zahamować chorobę i nie dopuścić do jej nawrotów. W ciągu roku chorzy nie odczuwali bólu, a ich stan ogólny polepszał się. Za bardzo wskazane uznano łączenie w kuracji pyłku z mleczkiem. W przypadku przewlekłego zapalenia prostaty dobre wyniki dawało łączenie kuracji pyłkowej z antybiotykami i fizykoterapią. W Szwecji za pomocą pyłku udawało się zdecydowanie poprawić stan prawie 90% chorych cierpiących na niebakteryjne zapalenie gruczołu krokowego połączone z jego przerostem; zmniejszała się wielkość gruczołu, malał ból przy oddawaniu moczu, wzmacniał się pęcherz moczowy. Doniesienia świata medycznego na temat leczenia prostaty zostały zebrane i podsumowane na XX Kongresie Pszczelarskim w Bukareszcie. Tam też zaproponowano działania profilaktyczne, które miały chronić mężczyzn przed zapaleniem czy przerostem gruczołu krokowego. W tym celu mężczyźni w wieku 40-45 lat i powyżej powinni przyjmować 15 g pyłku kwiatowego dziennie (1,5 łyżeczki deserowej). Jest to o tyle istotne, że problem dotyczy wielu mężczyzn. We Francji np. obliczono, że na choroby prostaty zapada 30% mężczyzn w wieku 50-60 lat, czyli dwa miliony osób.
Uwaga! Istnieją obawy przed stosowaniem pyłku w schorzeniach nowotworowych gruczołu krokowego.

Pyłek i cukrzyca

Również przypadkiem odkryto jak cenny może być pyłek dla chorych na cukrzycę. Cytowany już tutaj francuski badacz Alain Calais opisuje przypadek pewnej kobiety cierpiącej na zaawansowaną cukrzycę. Chora uskarżała się na brak sił i żyła w świadomością, że jej życie wisi na włosku. Po dwutygodniowej kuracji pyłkiem przy dziennej dawce 32 g analiza wykazała ośmiokrotne zmniejszenie poziomu cukru. Przedłużenie kuracji przyniosło dalsze zmniejszenie ilości cukru w moczu.
W ostatnich latach przeciwcukrzycowe działanie pyłku znalazło swoje uzasadnienie. Badania na zwierzętach wykazały, że wyciągi z pyłku kwiatowego wyraźnie zwiększają wydzielanie insuliny!
Pyłek kwiatowy jest sprzymierzeńcem ludzi cierpiących na cukrzycę. Skutecznie obniża poziom cukru we krwi.

Wzmacnia wzrok i intelekt

Wielokrotnie osoby zażywające pylek sygnalizowały poprawę widzenia. Nieraz były to efekty wręcz zdumiewające; ludzie starsi np. odzyskiwali ostrość wzroku sprzed lat, inni mogli odłożyć okulary" na półkę. Duża w tym z pewnością zasługa ryboflawiny (wit. B9), ale również całego przebogatego zestawu bioelementów i substancji czynnych. Z własnego doświadczenia wiem, że pyłek potrafił pobudzić rozwój nerwu wzrokowego u maleńkiego dziecka - wcześniaka. Nerw ten był tak słabo rozwinięty, że prawie niewidoczny w badaniach. Dziecko uznano za niewidome, specjaliści nie dawali szans, że kiedykolwiek będzie widzieć. A jednak.. Kuracja pyłkowa sprawiła, że nerw rozwinął się, rozbudował i dziecko zaczęło widzieć. Razem z pyłkiem chłopcu podawano przetworzony przez pszczoły wyciąg z leśnych jagód (ziołomiód jagodowy).
Te efekty budzą zdumienie. Ale wydaje się, że pyłek sprawi jeszcze niejedną niespodziankę. Ostatnio dowiedziałam się np. od prof. Ryszarda Czarneckiego, że pod wpływem pyłku zamierające komórki zaczynają odpowiadać na bodźce!
Pyłek nie tylko przywraca siły fizyczne i stawia na nogi rekonwalescentów. Równie wyraźnie podnosi sprawność umysłową.
Jak pisze Alain Calais, rozjaśnia umysł i ułatwia przyswajanie wiadomości. Mózg jest jakby odmłodzony i zdolny do wysiłku, którego nie ułatwi ani tytoń, ani kawa mogące tylko przejściowo pobudzić umysł. Działanie pyłku jest wolniejsze, ale trwałe i gwarantowane. Zasługa to głównie - jak już wspominałam - licznych aminokwasów.

Chroni i odtruwa

Zostało dowiedzione, że pyłek podnosi odporność organizmu na zakażenia. Pod jego wpływem wzrasta liczba limfocytów i wzmaga się wytwarzanie przeciwciał. Zespól biopierwiastków (w idealnych proporcjach) i witamin czyni z pyłku doskonały środek w profilaktyce chorób z niedoboru bioelementów, a także w zmniejszaniu skutków skażenia powietrza, wody i pożywienia (np. metalami ciężkimi) oraz obniżenia sprawności układu immunologicznego.

Badania wykazały, że pyłek osłania tkankę wątrobową przed zatruciem substancjami toksycznymi, a w przypadku jej zatrucia - działa odtruwająco. Mechanizm jest następujący: składniki obecne w pyłku wiążą substancje toksyczne i są one wydalane z organizmu w postaci związków rozpuszczalnych w wodzie. Te mało jeszcze wykorzystywane możliwości pyłku szczególnie powinni docenić mieszkańcy wielkich aglomeracji przemysłowych i wszyscy żyjący w zdegradowanym środowisku.

Pyłek w kosmetyce

Podobnie jak miód również pyłek znany był i ceniony od dawien dawna jako środek upiększający. Stosowały go już w odległych czasach dbające o młodość i urodę skóry Egipcjanki i Rzymianki.
Dzisiaj wiele renomowanych firm używa wyciągów pyłku do produkcji maseczek i kremów upiększających. Kryje się w nich przecież nieprzebrane bogactwo składników, które mają moc ożywiania, wzbogacania i odmładzania skóry. Niedawno prof. Czarneckiemu udało się rozbić otoczkę ziarnka pyłku (tej najdrobniejszej cząsteczki) i wytrącić frakcje alergenną, która ewentualnie mogłaby dawać reakcje uczuleniowe. Wszystko wskazuje na to, że przed pyłkiem otworzyły się nowe możliwości w kosmetyce i rewitalizacji skóry.

A oto przepis na domową maseczkę upiększającą, podany przez Alaina Calais:
Łyżeczkę drobno zmielonego pyłku zmieszać ze świeżym żóltkiem. Tak przygotowaną maseczkę nanieść na twarz i szyję lekko masując. Pozostawić na pól godziny, po czym zmyć. Kilka takich zabiegów przywraca skórze świeżość i dodaje blasku.
Maseczkę-krem można jeszcze wzbogacić łyżeczką miodu. Całość najlepiej rozmieszać przy pomocy miksera.

Czy może uczulić?

W zasadzie nie. Znane przypadki uczuleń wywołują pyłki znajdujące się w powietrzu i roznoszone przez wiatr, a nie pyłki zbierane przez pszczoły. Dzieje się tak dlatego, że zbieraczki dodają do pyłku trochę śliny i nektaru, a one unieszkodliwiają alergeny. Jednakże i od tej zasady zdarzyć się mogą odstępstwa. Osoby szczególnie wrażliwe mogą zareagować uczuleniem na pyłek zawierający zarodniki grzybów. Są to jednakże sytuacje niezmiernie rzadkie. Zawsze jednak wskazana jest ostrożność w przypadku nadwrażliwości, a także w pyłkowicy i astmie oskrzelowej atopowej. Odradza się także stosowanie pyłku przy ciężkich uszkodzeniach nerek i w początkowym okresie ciąży.
Alain Calais napisał, że w każdym przypadku kuracja pyłkowa jest bardzo korzystna, przydaje zdrowia i wigoru, a także poprawia samopoczucie i nastrój.
A oto kilka dodatkowych rad praktycznych:
Dobra kuracja pyłkiem powinna trwać 4-6 tygodni, trzeba ją powtórzyć kilka razy w roku, szczególnie wiosną i jesienią.
Należy spożywać pyłek suchy, dobrze przygotowany i gwarantowany, najlepiej sproszkowany. Trzeba wystrzegać się pyłku zebranego niewłaściwie, źle przechowywanego i wilgotnego - mógłby spowodować zaburzenia trawienne.

Jak stosować pyłek?

Zwykle pyłek zaleca się przyjmować 3 razy dziennie, mniej więcej pół godziny przed jedzeniem. Można też całą dawkę przyjąć jednorazowo przed śniadaniem lub rano i przed obiadem (dla dzieci ten sposób jest lepszy).
Pyłek można rozmieszać z wodą, mlekiem lub sokiem owocowym, albo też połączyć go z miodem, serkiem, konfiturą, musem jabłkowym itd.
Przeważnie jako dawkę profilaktyczną, podtrzymującą, osobom dorosłym zaleca się przyjmowanie 20 g pyłku dziennie (2 płaskie łyżeczki deserowe), leczniczo natomiast 30-40 g.
Dzieciom od 3-5 lat podaje się ok. 10 g pyłku, starszym (do lat 12) ok. 15 g pyłku.
l płaska łyżeczka do kawy suchego pyłku waży - 5 g
l płaska łyżeczka do herbaty (deserowa) - 10 g
l łyżka stołowa waży zwykle - 15 g
Warto wiedzieć, że leczenie pierzgą, która działa silniej niż pyłek, trwa krócej i wymaga mniejszych dawek.
Jeżeli przyjmuje się gotowe preparaty pyłkowe, najlepiej zastosować się do wskazówek zawartych w ulotkach.

Preparaty pyłkowe

Pyłek w stanie naturalnym, tak ja zbierają go pszczoły lub sproszkowany można kupić w sklepach pszczelarskich i zielarskich oraz ze zdrową żywnością. Preparaty pyłkowe produkowane przez różne firmy i zatwierdzone jako leki, można kupić w aptekach i sklepach specjalistycznych. Jest to pyłek z dodatkami, w postaci tabletek i kapsułek, lub też np. pyłek z propolisem (Propolis Plus), pyłek z mleczkiem, pyłek z propolisem i mleczkiem (Melipropollen np.) i wreszcie miód z pyłkiem.
Spotyka się też preparaty z pierzgą, której używa się również jako składowej złożonych preparatów pszczelich.
Warto zwrócić uwagę na szwedzkie preparaty zawierające tylko niektóre biologicznie aktywne frakcje pyłku. I tak standaryzowany wyciąg z pyłku kwiatowego Cernitin T 60 zawiera frakcję rozpuszczalną w wodzie, natomiast Cernitin GBX stanowi frakcję pyłku rozpuszczalną w tłuszczach. Obydwie frakcje wchodzą w skład Cerniltonu i Cernisexu.